niedziela, 16 kwietnia 2017

Polska muzyka - polskie MMA

W polskiej muzyce jest jak w polskim MMA. 

Choćbyś był nie wiem jak dobry, to i tak w walce wieczoru walczy Najman 😂








  :-D



sobota, 15 kwietnia 2017

Człowieka poznaje się po jego butach.

Anonimowość oraz brak możliwości weryfikacji rozmówcy, jako jedna z przyczyn gwałtownych dyskusji w internecie.

Fora internetowe.
Tam mieliśmy za interlokutora całkowicie anonimową postać, która pod przykrywką głupawego nicka mogła ci bezkarnie nawrzucać.

Facebook.
Pomimo iż na Facebooku sytuacja ma się lepiej, to jednak i tak nie wiesz czy nie wdajesz się w spór z fejkiem.
Jeśli tak, to czekają cię tylko nieprzyjemności.
Ale nawet jeśli rozmawiasz z człowiekiem z krwi i kości ale nie znasz go w realu,
to też może być różnie.
Bowiem i tak często nie masz żadnych możliwości zweryfikowania rozmówcy.
Najwięksi krzykacze to na ogół ludzie którzy nie wrzucają do sieci żadnych swoich prac, ani informacji o sobie.
W związku z tym trudno takiego osobnika zweryfikować i udowodnić mu na przykładzie jego tworów że nie ma właściwie pojęcia o czym mówi.

Real.
Tutaj w zasadzie masz 90 % rozeznanie z kim rozmawiasz.
(O ile nie jest to osoba, która świadomie oszukuje innych).
Widzisz człowieka.
Widzisz jego mowę ciała.
Widzisz jakie ma buty, jak jest ubrany i jaki jest stopień zadbania jego rąk.
Widzisz czy nosi garnitur, jeansy, rurki, dresy czy może ma krok przy kolanach.
Zaglądasz mu w oczy i od razu widzisz czy jest w nich inteligencja, czy jej nie ma.
Jeśli więc ktoś cię obraża i zawzięcie dyskutuje z tobą w internecie, to wiedz że prawdopodobnie
rozmawiasz z osobą która stojąc z tobą twarzą w twarz nie ośmieliłaby się zabrać głosu  :-D

PS
A w ogóle to skąd masz pewność że nie dyskutujesz ze swoim podwładnym albo zawistnym kumplem ?



Pytanie retoryczne :-)

(pytanie z kategorii : muzyka)
Wsiedlibyście na pokład samolotu którego pilot został wyłoniony z castingu "Mam talent" ? 😂


czwartek, 13 kwietnia 2017

Historia prawdziwa.


Zmieniłem struny. Nie stroją. 😩
Mówiąc dokładniej, puszczają.
Przypomniała mi się historia sprzed roku.

Historia ta wydarzyła się w styczniu.
Znaczy... w połowie stycznia.
Znaczy... w pierwszej połowie stycznia właściwie.
Dokładnie ... 11 stycznia! 😃

Kilka dni wcześniej - jestem w Guitar Center i kupuję struny. Od lat tam kupuję struny. 😊
Przy płaceniu słyszę od sprzedawcy że  na struny będzie podwyżka.
A co tam - mówię, dawaj jeszcze kilka kompletów!

Po kilku dniach - jedziemy do studia S-4 nagrywać singla dla Justynki.
Zmieniam struny. Stroję Pietruchę i odstawiam, by przystosowała się do nowych warunków.
Rzucam się w wir pracy. Przygotowanie projektu, Rozstawienie i nagrywanie perkusji.
Nagrywanie basu. Może komuś kawę? W końcu przychodzi moja kolej.
Nagrywam.  Po chwili - nie stroję... Hm...
Wyciągam starannie struny, dokręcam mocniej blokady i stroję gitarę powtórnie. Nagrywam.
Nie stroję...
Lekko zirytowany wymieniam struny. Zakładam drugi komplet.
Nagrywam - nie stroję... Noż kurwa mać !
 Jestem coraz bardziej zdenerwowany całą tą sytuacją ... 😠
"Dziki" zaczyna się na mnie dziwnie patrzeć. 😎 Justynka mnie uspokaja. 💓
W bólach, ciągle korygując strój i tracąc cenny czas, kończę jakoś nagrania.
Odsuwam od siebie złe myśli, ponieważ mam jeszcze sporo producenckich spraw na głowie. ☯️

W domu - po kilku godzinach korygowania stroju jedna ze strun puszcza.
Nie, nie zerwała się!
Po prostu do końca odwinęła się z tulejki! 😲
Spróbowałem z innymi. Już nie kluczem.
Mocno, płynnym ruchem odciągam strunę od podstrunnicy...
Struna powolutku ustępuje, po czym całkowicie puszcza !
A więc tu leży pies pogrzebany ! 😈
Mimo iż miałem chęć natychmiast udać się do sklepu i zareklamować produkt,
skończyło się na machnięciu ręką.
Po prostu mam niechęć do wykłócania się o takie rzeczy...
Może także dlatego, że używam tych strun od ponad 20 lat i nigdy nie miałem z nimi problemów. (Ernie Ball - Super/Hybrid Slinky)
Sprawa poszła w zapomnienie. Do dzisiaj...
Wyciągam przypadkowy komplet ze swoich zapasów.
Zakładam struny, gram i ... NIE STROJĄ ! 😂
Chyba znalazł się ostatni komplet z tamtych zakupów. 😵




środa, 5 kwietnia 2017

Prawdy wiary ( progi świadomości )

Oto trzy prawdy wiary -
    Są tacy którzy wierzą że Bruce Lee był wielkim fighterem...
    Są tacy którzy wierzą  że był nim Stallone...
    A niektórzy wierzą że Popek. 😆


PS Jest jeszcze czwarta prawda  - każdy z nich jest/był niezłym aktorem 😉

środa, 8 marca 2017

Klawiszowcy.
Można ich podzielić na lepszych i gorszych. Na pianistów i keyboardzistów.
Są  klawiszowcy rockowi  i jazzowi. Oraz tacy, którzy nie wychylają nosa poza prosty pop.
Ale ostatnio zauważyłem że można ich jeszcze podzielić na podstawowe  cztery grupy,
 biorąc pod uwagę tylko jedną małą rzecz - PEDAŁ SUSTAIN !
Ci pierwsi najzwyczajniej w świecie wiedzą do czego służy sustain. 😉
Ale są też klawiszowcy którzy depczą po nim bez opamiętania, często zapominając że go mają pod nogą i wybijają na nim rytm ! 😮
Trzecia grupa to klawiszowcy na weselach. Ci oczywiście najczęściej używają go do startowania mp3 i minidysków. 😂
Jest jeszcze ostatnia czwarta grupa, - ci go najzwyczajniej w ogóle nie posiadają !  😱




poniedziałek, 6 marca 2017

Internetowe żebractwo cd.

Dziś muzycy robią zbiórkę pieniędzy, by płacić sobie za robienie muzyki.

Poruszyłem ten temat jakiś czas temu w blogu - "Internetowe żebractwo".
Wtedy nakreśliłem temat dosyć ogólnikowo. Dzisiaj walę z dwururki.
Być może kilku moich znajomych muzyków po przeczytaniu tego tekstu się na mnie obrazi...
Trudno. Mówię co widzę. Jeśli nie macie nic na sumieniu to nie macie powodu się obrażać.
Jeśli się obrazicie to znaczy że czujecie się winni.

Otwieram Facebooka i co widzę ?
Znów grupa młodych, zdrowych, niebiednych ludzi woła o pieniądze -
"pomóżcie nam wydać płytę !" .

Kurwa mać ! Są ludzie którzy mają trudną sytuację życiową. Bo stracili pracę ! Bo mieli wypadek!
Ale próbują jakoś przetrwać, powiązać koniec z końcem. I często wstydzą się wyciągać rękę po pomoc.
A tutaj ? Młodzi silni zdrowi ludzie mający dwie ręce. Posiadacze drogich instrumentów. Na co dzień grający koncerty. Często mający dobrą pracę. Ci którzy wydają kilka stówek tygodniowo na piwo, dziewczyny i imprezy.
Oni mają śmiałość  żebrać o pieniądze ? Bo chcą wydać płytę ? A po co ta płyta ?
Bo chcą grać więcej koncertów ? Więcej zarabiać ? Być sławni ?
To często ci sami, którzy wstawiają memy o tym że uchodźcy z Syrii to młodzi silni faceci, którzy zamiast bronić kraju z niego uciekają. Którzy liczą na darmowy socjal mając dobre ciuchy i telefony komórkowe ?
A może tak by się wzięli do roboty i zarobili na tę płytę ? Porozdawali ulotki. Pozbierali truskawki.
Przeznaczyli na nią pieniądze zarobione na koncertach.
Albo jeszcze prościej - odmówili sobie picia piwka przez pół roku.
Jeśli pomnożyć to przez ilość członków kapeli uzbiera się pokaźna suma!
Na dodatek apetyt rośnie w miarę zbierania ! Trudno się zatrzymać ! Uzbierało się kilka tysięcy ? Wystarczy aż nadto ! Ale nie, oni zbierają ile się da !

To przeważnie ich pierwsza płyta. I tak nie będą jej nagrywać w Abbey Road Studios.
Nagrają ją w swoim home studio. Albo w tanim studio znajomego. Albo w studio członka zespołu.
Dla tych którzy się nie orientują - w dobie nagrywania cyfrowego naprawdę nie jest to już droga sprawa. Płaci się właściwie tylko za czas i umiejętności realizatora. A jest już na rynku sporo  niedrogich, niezłych studiów nagraniowych.
A później zrobią teledysk "nakręcony telefonem" za niby trzydzieści parę tysięcy.(sic!)
Albo zapłacą tymi pieniędzmi sami sobie, ponieważ zrobią płytę w swoim studio ?
I co? Darczyńcom wspaniałomyślnie rozdadzą swoje autografy ? Oni - Artyści ?

Jedynym wytłumaczeniem pozyskiwania funduszy, jest potrzeba zapłacenia komuś za usługę której nie potrafimy wykonać samemu. Przy założeniu że nie mamy żadnych możliwości sfinansowania tego ze swojej kieszeni.  Niestety w tej sytuacji (gdyby posłużyć się przykładem), wygląda to tak, że zbieramy pieniądze od ludzi by potem zapłacić samemu sobie za odmalowanie własnego pokoju. Albo malarzowi bo nam się nie chce brudzić rąk.

Ale podobno każdemu wolno...
I znów zastanawia mnie niespójność prawa, które w jednej definicji interpretuje podobne przypadki jako żebranie (a wtedy czyn ten jest karalny) , zaś w drugiej przyzwala.
- " Wykroczenie stanowi żebranie osoby, która ma środki do życia lub jest zdolna do pracy, a także żebranie w sposób oszukańczy lub natarczywy"-
 Jeśli zaś nie wiadomo o co chodzi to... ? Oczywiście !
Platformy crowdfundingowe pobierają prowizje od zebranych środków. I wszystko jasne...
Podsumowując: MOŻE I WOLNO - ALE WSTYD !!!
PS
Istnieją jednak sytuacje w których popieram crowdfunding. To imprezy stricte kulturalne.
Organizowane przez oficjalne stowarzyszenia które zajmują się pomocą poszkodowanym, kulturą albo wspomaganiem inicjatyw naukowych.
Gdzie pieniądze są warunkiem, oraz często jedyną możliwością upublicznienia treści niezaprzeczalnie wartościowych, niekomercyjnych i ogólnospołecznie przydatnych.