niedziela, 8 stycznia 2017

Muzyka - Fake vs Real

Nastąpił istny wysyp fałszywych portali informacyjnych. Już sami nie wiecie jakiej informacji wierzyć. Bo to że TV kłamie większość z was pewnie wie już od dawna ;-)
Uściślijmy, TV nie kłamie tylko interpretuje fakty. I to jest właśnie ta różnica. Niewielka ;-)
Fejkowe portale z wyglądu przypominają te "wiarygodne" ale treści przez nie upowszechniane są już czystą fikcją. Przeklejaną później przez nieświadomych ludków po Fejsbukach.
Zdaję sobie sprawę że dla wielu czytających, ten tekst będzie truizmem.
Ale wiem też, że przeciętny Kowalski nie ma o tym zielonego pojęcia !
I tym powiem coś, co może ich zdziwi. A powiem tak.

Czy zastanawialiście się kiedyś nad wiarygodnością stacji radiowych ?
Czy widzicie co dzieje się ostatnio z radiową trójką ?
To jest dobry moment na przybliżenie Wam tematu.
Bo powinniście zdać sobie sprawę że popularne stacje radiowe to też portale fejkowe !
Czy naprawdę wierzycie że w Polsce nie ma innych artystów niż ci których znacie z radia ?
Że w Polsce szczytem muzycznych dokonań są utwory które oglądaliście w TV na Sylwestra ?
Że  głosy dzieciaków z talent-show to najlepsze głosy w Polsce ?
Że oprócz tego jest już tylko disco-polo ?
Że wielu spośród waszych znajomych muzyków nie ma w TV albo RMF-FM, bo są mniej uzdolnieni niż jakieś Idole z piórkami w dupie ? Litości !
Prawdę oczywiście znają ludzie którzy siedzą w branży.
 Ale jak wiecie "nie sra się we własne  gniazdo". Więc nic od nich nie usłyszycie.
Bo zawsze jest szansa że ich gdzieś jednak zaproszą. Więc siedzą cicho. I albo siedzą zepchnięci na margines albo dają dupy producentom radia i TV.
Ale uwierzcie, jest wielu utalentowanych ludzi, którzy piszą wspaniałą muzykę. Muzykę której poziom jest nieosiągalny dla pajacyków ogrywających Sylwestry z Polsatem, Sopoty, Opola i co tam jeszcze wymyślą.
Ale tych wykonawców nie znacie...
Ponieważ są świadomi, grają swoje, nie znoszą wazeliniarstwa ani szemranych układzików.
A układzik w tej branży to synonim sukcesu.
Mają te swoje kilka tysięcy fanów, kilka tysięcy prawdziwych, nie kupionych odtworzeń na YT.
Grają swoje kluby dla kilkudziesięciu osób. Jeżdżą starymi Oplami. Ale wiecie co ?
Mogą chodzić z wysoko podniesioną głową ! Czego i wam życzę :-)

   

Książka vs Audiobook

"Strzeż się człowieka jednej książki" - Tomasz z Akwinu

( Tak wiem, można tę myśl różnie interpretować ;-) )
Są ludzie którzy wędrują przez życie po ciemku. Bez kaganka. Bez książki.
Kto nie czyta nie uzupełnia swojej bazy danych. Nie podkręca procesora jakim jest nasz mózg.
Nie zaznajamia się z historią. A kto nie zna historii  skazany jest na jej ponowne przeżycie.
Dlatego mamy taką rzeczywistość. Kulturalną, polityczną.
Ad rem.
Czy to wygoda czy zmęczenie oczu, ale po dekadach wpatrywania się w coraz to mniej czytelne literki, coraz częściej z wielką przyjemnością sięgam po audiobooka.
A może to zasługa lektorów?  Dziwnie dziś  słucha się starych audiobooków czytanych beznamiętnym oznajmiającym tonem. A tak kiedyś lubiłem pana Uttę :-)
Dziś lektorzy czytają inaczej. Interpretują. Aktorsko ogrywają.
Lecz są lektorzy wyjątkowi ...
Zrobiłem sobie jakiś czas temu maraton złożony z oryginalnych części Uniwersum Metro. Od 2033 poprzez 2034 do 2035. w wersji audiobook czytanego przez Krzysztofa Gosztyłę.
Ten spokojny, niski, chropawy timbre głosu. Ta porywczość w scenach akcji.
Świat wykreowany z połączenia głosu pana Gosztyły i mojej wyobraźni kładzie na łopatki moją własną osobistą kreację. Jeśli przyjdzie mi ochota by odświeżyć sobie "Diunę" albo "Imię Róży" to wyłącznie z panem Krzysztofem Gosztyłą za mikrofonem.
W podobny sposób czytają  Janusz Zadura oraz  Krzysztof Banaszyk.

Nie pierwszy to raz, kiedy muszę przyznać że nie zawsze książka jest ponad wszystko.
Są interpretacje lepsze niż oryginał. Wtedy, kiedy filmy są lepsze niż książki.
Kiedy wnoszą nową jakość. Przykłady? Proszę.
"Czterej pancerni pies"[1]
"Sami swoi" na podstawie słuchowiska radiowego "I było Święto" [2]
czy też film "Siekierezada" na podstawie książki Edwarda Stachury [3] [4]


[1] https://pl.wikipedia.org/wiki/Czterej_pancerni_i_pies_(powie%C5%9B%C4%87)
[2] http://sluchowiska.ugu.pl/index.php?c=aktorzy&id=642&audio
[3] http://lubimyczytac.pl/ksiazka/35775/siekierezada
[4] http://www.filmweb.pl/film/Siekierezada-1985-9526


czwartek, 1 grudnia 2016

Albo jedzenie albo praca !


Panienki z okienek na poczcie,
akustycy na koncertach,
tatuażyści "artyści",
"muzycy" chałturnicy ...
Oto ludzie którzy zbyt często zapominają o tym że pracują w branży USŁUGOWEJ.
A branża usługowa, jak sama nazwa sugeruje, świadczy usługi wedle życzenia klienta.
Oczywiście zdarza się że klient okazuje się być kompletnym idiotą...
Jednak człowiek naprawdę znający się  umie odróżnić osobę mającą konkretne wymagania  od ignoranta który ma swoje widzimisię.


środa, 16 listopada 2016

Złota Płyta vs Złoty Medal

Przyrównując zasady przyznawania nagród w dziedzinie muzyki do sportu ,
 wychodzi że złoty medal powinien dostać zawodnik na którego fani oddali więcej głosów...

 :-D





piątek, 28 października 2016

Dobroczynność a rozsądek.

Leszek Możdżer, wybitny pianista jazzowy i kompozytor, chce przekazać instrumenty muzyczne dla gdańskich jednostek penitencjarnych.
- Muzyka może pomóc w resocjalizacji osadzonych - uważa artysta.

Na szczęście słychać jeszcze głosy rozsądku w komentarzach do artykułu :

- "Muzykowanie w więzieniu tylko uatrakcyjnia im czas w którym powinni pokutować.
A instrumenty to pan Możdżer mógł przekazać uzdolnionym muzycznie dzieciom których rodziców nie stać na ich kupno." -


czwartek, 27 października 2016

Wielka Trasa Koncertowa

I znów kilka rozreklamowanych zespołów butnie ogłosiło daty swoich Wielkich Tras Koncertowych.
Czego znów się czepiam ?
Wciąż tego samego :-)
Trasa koncertowa to takie przedsięwzięcie które zawiera dużą liczbę koncertów następujących po sobie w krótkich odstępach czasu.  Muzycy wybywają na miesiąc lub rok z domu.
Sypiają po hotelach, nierzadko w specjalnych autobusach. Tachają ze sobą walizy i sprzęt.
 Kto coś takiego przeżył ten wie :-)
Są  zespoły które bez rozgłosu i pompy grają po kilka klubów na tydzień.
Nazywanie więc kilku cosobotnich  koncertów Wielką Trasą Koncertową jest powiedzmy... żałosne. :-D








piątek, 12 sierpnia 2016

Sort Polaka

Jedni piszą że są lepszego sortu.
Drudzy piszą że są gorszego sortu
A co ma napisać ktoś kto się czuje najzwyczajniej normalny ?