czwartek, 1 grudnia 2016

Albo jedzenie albo praca !


Panienki z okienek na poczcie,
akustycy na koncertach,
tatuażyści "artyści",
"muzycy" chałturnicy ...
Oto ludzie którzy zbyt często zapominają o tym że pracują w branży USŁUGOWEJ.
A branża usługowa, jak sama nazwa sugeruje, świadczy usługi wedle życzenia klienta.
Oczywiście zdarza się że klient okazuje się być kompletnym idiotą...
Jednak człowiek naprawdę znający się  umie odróżnić osobę mającą konkretne wymagania  od ignoranta który ma swoje widzimisię.


środa, 16 listopada 2016

Złota Płyta vs Złoty Medal

Przyrównując zasady przyznawania nagród w dziedzinie muzyki do sportu ,
 wychodzi że złoty medal powinien dostać zawodnik na którego fani oddali więcej głosów...

 :-D





piątek, 28 października 2016

Dobroczynność a rozsądek.

Leszek Możdżer, wybitny pianista jazzowy i kompozytor, chce przekazać instrumenty muzyczne dla gdańskich jednostek penitencjarnych.
- Muzyka może pomóc w resocjalizacji osadzonych - uważa artysta.

Na szczęście słychać jeszcze głosy rozsądku w komentarzach do artykułu :

- "Muzykowanie w więzieniu tylko uatrakcyjnia im czas w którym powinni pokutować.
A instrumenty to pan Możdżer mógł przekazać uzdolnionym muzycznie dzieciom których rodziców nie stać na ich kupno." -


czwartek, 27 października 2016

Wielka Trasa Koncertowa

I znów kilka rozreklamowanych zespołów butnie ogłosiło daty swoich Wielkich Tras Koncertowych.
Czego znów się czepiam ?
Wciąż tego samego :-)
Trasa koncertowa to takie przedsięwzięcie które zawiera dużą liczbę koncertów następujących po sobie w krótkich odstępach czasu.  Muzycy wybywają na miesiąc lub rok z domu.
Sypiają po hotelach, nierzadko w specjalnych autobusach. Tachają ze sobą walizy i sprzęt.
 Kto coś takiego przeżył ten wie :-)
Są  zespoły które bez rozgłosu i pompy grają po kilka klubów na tydzień.
Nazywanie więc kilku cosobotnich  koncertów Wielką Trasą Koncertową jest powiedzmy... żałosne. :-D








piątek, 12 sierpnia 2016

Sort Polaka

Jedni piszą że są lepszego sortu.
Drudzy piszą że są gorszego sortu
A co ma napisać ktoś kto się czuje najzwyczajniej normalny ?


Internetowe żebractwo



Definicja

Żebranie – proszenie w miejscu publicznym o dobrowolne wsparcie materialne.(...)
Wykroczenie stanowi żebranie osoby, która ma środki do życia lub jest zdolna do pracy, a także żebranie w sposób oszukańczy lub natarczywy.(...)
Zabiegi te mogą polegać na żebraniu w grupie dzieci, symulowaniu kalectwa, umieszczaniu fałszywej informacji o ciężkim stanie zdrowia.


Wstęp

Kim jest żebrak?
Nieodmiennie kojarzy nam się ze ślepym nędzarzem w łachmanach rezydującym przy podwojach kościołów. A także  (opis poprawny politycznie) ze śniadą chiromantką co prawdę ci powie, jak również (opis poprawny politycznie) z równie śniadą młodą matką z przypominającym truchełko dzieckiem, czyli mówiąc wprost z cyganami i  rumunami .
To już przeszłość.
Żebracy ulokowali się teraz w metrze, galeriach handlowych oraz na deptakach dużych miast.
Każdy zna publicznie leżakujących z kartką "zbieram na wino".
Nastolatków w przejściu podziemnym hałasujących bębnami i rozstrojonymi gitarami.
Sądzę że nie znajdzie się wśród nich człowieka naprawdę potrzebującego wsparcia.

Żebractwo internetowe 

Teraz przyszedł czas na żebranie w internecie. Są dwa rodzaje internetowego żebractwa.
W pierwszym przypadku o pomoc woła zwyczajny szary człowiek który zrozumiał że państwowa opieka zdrowotna to utopia i NFZ ma go i  chorobę jego bliskich w dupie. Bo państwo  nie zamierza sięgać do "własnej" kieszeni. Pomóżcie sobie sami !
Ale choćbyś chciał pomóc to nie wiesz czy np. "Pomóżmy chorej Ani " to prawda czy fałsz.
Drugi przypadek to  kiedy po pieniądze wyciąga wirtualną rękę młody zdrowy człowiek.

Crowdfunding 

Pobierz dotacje od Unii europejskiej. Zasiłki dla każdego. W tym roku zbieramy na...
W takim duchu dorasta  nowe pokolenie.
Pokolenie wychowane w duchu - wszystko mi się należy - oraz - taki mamy klimat.
Panuje ogólna degrengolada ale to nic. Bawmy się. I kradnijmy. Legalnie, jak politycy.
Albo wyżebrajmy, też legalnie. Na przykład na jednym z portali  tzw. finansowania społecznościowego.
Które w świetle definicji (żebranie – proszenie w miejscu publicznym o dobrowolne wsparcie materialne) są niczym innym niż  promocją żebrania.
W świetle prawa jest to także wykroczenie ( wykroczenie stanowi żebranie osoby, która ma środki do życia lub jest zdolna do pracy, a także żebranie w sposób oszukańczy lub natarczywy )
Dlatego zrzutkapl, wspieramto, siepomaga itp. strony  mają zakamuflowany przekaz. Trzeba tylko odpowiednio zmanipulować  ludzi.
Dlatego nikt nie napisze - dajcie mi pieniądze  na wakacje w Tajlandii, na nowy komputer, na wyklejenie pokoju jednorożcami itp.
Trzeba to "ubrać" w słowa.
Dlatego wakacje  w egzotycznych krajach opisuje się jako
- "celem wyprawy jest dotarcie do krajów które nie przestrzegają praw człowieka" .
Zakup nowego komputera to
- "pomóżcie mi pozyskać narzędzia do dalszego rozwoju"
A tapeta w jednorożce to
- " Chcę stworzyć mojemu dziecku warunki do dalszej rekonwalescencji"


Żebranie w środowisku muzycznym

Mnie osobiście denerwuje  hipokryzja środowiska muzycznego.
Przytoczę słowa znanego i dobrze sytuowanego polskiego muzyka który każda nową inicjatywę zaczyna od słów - "znajdźmy na to sponsora".
Nie widzę żadnej różnicy między nim a żulem który w okolicach monopolowego szuka sponsora na następne wino. Żaden z nich nie zamierza wyjąć pieniędzy z własnej kieszeni.
Muzycy którzy posiadają domy, samochody, sprzęt muzyczny, strony internetowe.
Muzycy którzy koncertują w Polsce. Często chwalący się koncertami za granicą.
Żebrzą o pieniądze.
Na co ?
- Bo chcieliby wydać nową płytę (ponoć wcześniejsza była wielkim sukcesem)
- Bo chcą zrobić teledysk (do utworu który jest już na  YouTube i ma kilkadziesiąt mln. odtworzeń (sic!))
- Bo chcieliby otworzyć własne studio nagraniowe (teraz nie my, ale nam będą płacić za studio)
- Bo chcą wyremontować salę prób (ponoć ostatnio się spaliła z całym sprzętem)
- Bo chcą kupić nowy sprzęt (stary ponoć skradziono z busa ich zespołu)

Piękny przykład hipokryzji nieprawdaż ?
Aż by się chciało im powiedzieć :
Te sołtys a może by tak sam swoje myszy łapał ? [ Sami swoi 1967 ]

 PS
Jeszcze bardziej "kolorowo" zapowiada się program  "Azja Express". Widzę to tak.
Bogaci będą się bawić w biednych "przy okazji" zarabiając na wpływach z reklam.
A może nawet (kto wie?) będzie opcja wyślij sms'a ? ;-)










środa, 3 sierpnia 2016

Był Sobie Człowiek

( taka sobie historyjka o człowieku który nie został endorserem takich sobie gitar )

Był sobie człowiek i bardzo chciał mieć gitarę i na niej grać.
Po jakimś czasie kupił więc sobie taką sobie gitarę i na niej grał.
Po jakimś czasie uzbierał na dużo lepszą gitarę więc sobie ją kupił.
Po jakimś czasie ludzie produkujący takie sobie gitary zapytali go
- czy chcesz sobie zostać endorserem naszych takich sobie gitar ?
A on spytał - co sobie będę musiał za to zrobić ?
A oni powiedzieli - będziesz musiał sobie od dziś grać na naszych takich sobie gitarach i wszystkim mówić że są najlepsze.
Człowiek sobie pomyślał i powiedział - spierdalajcie !