piątek, 12 sierpnia 2016

Sort Polaka

Jedni piszą że są lepszego sortu.
Drudzy piszą że są gorszego sortu
A co ma napisać ktoś kto się czuje najzwyczajniej normalny ?


Internetowe żebractwo



Definicja

Żebranie – proszenie w miejscu publicznym o dobrowolne wsparcie materialne.(...)
Wykroczenie stanowi żebranie osoby, która ma środki do życia lub jest zdolna do pracy, a także żebranie w sposób oszukańczy lub natarczywy.(...)
Zabiegi te mogą polegać na żebraniu w grupie dzieci, symulowaniu kalectwa, umieszczaniu fałszywej informacji o ciężkim stanie zdrowia.


Wstęp

Kim jest żebrak?
Nieodmiennie kojarzy nam się ze ślepym nędzarzem w łachmanach rezydującym przy podwojach kościołów. A także  (opis poprawny politycznie) ze śniadą chiromantką co prawdę ci powie, jak również (opis poprawny politycznie) z równie śniadą młodą matką z przypominającym truchełko dzieckiem, czyli mówiąc wprost z cyganami i  rumunami .
To już przeszłość.
Żebracy ulokowali się teraz w metrze, galeriach handlowych oraz na deptakach dużych miast.
Każdy zna publicznie leżakujących z kartką "zbieram na wino".
Nastolatków w przejściu podziemnym hałasujących bębnami i rozstrojonymi gitarami.
Sądzę że nie znajdzie się wśród nich człowieka naprawdę potrzebującego wsparcia.

Żebractwo internetowe 

Teraz przyszedł czas na żebranie w internecie. Są dwa rodzaje internetowego żebractwa.
W pierwszym przypadku o pomoc woła zwyczajny szary człowiek który zrozumiał że państwowa opieka zdrowotna to utopia i NFZ ma go i  chorobę jego bliskich w dupie. Bo państwo  nie zamierza sięgać do "własnej" kieszeni. Pomóżcie sobie sami !
Ale choćbyś chciał pomóc to nie wiesz czy np. "Pomóżmy chorej Ani " to prawda czy fałsz.
Drugi przypadek to  kiedy po pieniądze wyciąga wirtualną rękę młody zdrowy człowiek.

Crowdfunding 

Pobierz dotacje od Unii europejskiej. Zasiłki dla każdego. W tym roku zbieramy na...
W takim duchu dorasta  nowe pokolenie.
Pokolenie wychowane w duchu - wszystko mi się należy - oraz - taki mamy klimat.
Panuje ogólna degrengolada ale to nic. Bawmy się. I kradnijmy. Legalnie, jak politycy.
Albo wyżebrajmy, też legalnie. Na przykład na jednym z portali  tzw. finansowania społecznościowego.
Które w świetle definicji (żebranie – proszenie w miejscu publicznym o dobrowolne wsparcie materialne) są niczym innym niż  promocją żebrania.
W świetle prawa jest to także wykroczenie ( wykroczenie stanowi żebranie osoby, która ma środki do życia lub jest zdolna do pracy, a także żebranie w sposób oszukańczy lub natarczywy )
Dlatego zrzutkapl, wspieramto, siepomaga itp. strony  mają zakamuflowany przekaz. Trzeba tylko odpowiednio zmanipulować  ludzi.
Dlatego nikt nie napisze - dajcie mi pieniądze  na wakacje w Tajlandii, na nowy komputer, na wyklejenie pokoju jednorożcami itp.
Trzeba to "ubrać" w słowa.
Dlatego wakacje  w egzotycznych krajach opisuje się jako
- "celem wyprawy jest dotarcie do krajów które nie przestrzegają praw człowieka" .
Zakup nowego komputera to
- "pomóżcie mi pozyskać narzędzia do dalszego rozwoju"
A tapeta w jednorożce to
- " Chcę stworzyć mojemu dziecku warunki do dalszej rekonwalescencji"


Żebranie w środowisku muzycznym

Mnie osobiście denerwuje  hipokryzja środowiska muzycznego.
Przytoczę słowa znanego i dobrze sytuowanego polskiego muzyka który każda nową inicjatywę zaczyna od słów - "znajdźmy na to sponsora".
Nie widzę żadnej różnicy między nim a żulem który w okolicach monopolowego szuka sponsora na następne wino. Żaden z nich nie zamierza wyjąć pieniędzy z własnej kieszeni.
Muzycy którzy posiadają domy, samochody, sprzęt muzyczny, strony internetowe.
Muzycy którzy koncertują w Polsce. Często chwalący się koncertami za granicą.
Żebrzą o pieniądze.
Na co ?
- Bo chcieliby wydać nową płytę (ponoć wcześniejsza była wielkim sukcesem)
- Bo chcą zrobić teledysk (do utworu który jest już na  YouTube i ma kilkadziesiąt mln. odtworzeń (sic!))
- Bo chcieliby otworzyć własne studio nagraniowe (teraz nie my, ale nam będą płacić za studio)
- Bo chcą wyremontować salę prób (ponoć ostatnio się spaliła z całym sprzętem)
- Bo chcą kupić nowy sprzęt (stary ponoć skradziono z busa ich zespołu)

Piękny przykład hipokryzji nieprawdaż ?
Aż by się chciało im powiedzieć :
Te sołtys a może by tak sam swoje myszy łapał ? [ Sami swoi 1967 ]

 PS
Jeszcze bardziej "kolorowo" zapowiada się program  "Azja Express". Widzę to tak.
Bogaci będą się bawić w biednych "przy okazji" zarabiając na wpływach z reklam.
A może nawet (kto wie?) będzie opcja wyślij sms'a ? ;-)










środa, 3 sierpnia 2016

Był Sobie Człowiek

( taka sobie historyjka o człowieku który nie został endorserem takich sobie gitar )

Był sobie człowiek i bardzo chciał mieć gitarę i na niej grać.
Po jakimś czasie kupił więc sobie taką sobie gitarę i na niej grał.
Po jakimś czasie uzbierał na dużo lepszą gitarę więc sobie ją kupił.
Po jakimś czasie ludzie produkujący takie sobie gitary zapytali go
- czy chcesz sobie zostać endorserem naszych takich sobie gitar ?
A on spytał - co sobie będę musiał za to zrobić ?
A oni powiedzieli - będziesz musiał sobie od dziś grać na naszych takich sobie gitarach i wszystkim mówić że są najlepsze.
Człowiek sobie pomyślał i powiedział - spierdalajcie !
                                                                                           
                                                                              


sobota, 16 lipca 2016

Woman Of Jazz !



Jeśli ktoś chce się pośmiać to zapraszam na podlinkowaną stronę wikipedii.
Kogóż tu nie ma ...?  ;-) Mydło i powidło.
Wiele z tych nazwisk kategorycznie nie powinno było się tu znaleźć !
Chociaż  gdy ci bozia głosu nie da niebogo ...
Spejson ująłby to tak :
Prawo ulicy mówi - Gdy obce ci są ciekawe barwy, alikwoty i przestery to popróbuj w jazzie kariery!
Proszę o wybaczenie panie które są tam z należnych praw.

Już dawno przekonałem się że wikipedyści to biedne ludziska które zamiast iść na piwo, jak bogowie decydują, co na lewo, co na prawo ;-)
Podobnie jak  krytycy muzyczni, czyli prościej, psy ogrodnika.



https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polskie_wokalistki_jazzowe

ps fotografię wybrałem nie doszukując się  kontekstu muzycznego :-)

czwartek, 23 czerwca 2016

Parę słów o grafomanii.



Grafomania - patologiczny przymus pisania utworów literackich. Określenie o wydźwięku pejoratywnym.
W większości wypadków pojęcie to dotyczy natręctwa pisarskiego występującego u osób,
 o których sądzi się, że nie mają odpowiedniego talentu.(...)
Grafomania jest bardziej zauważalna u autorów, którzy łączą przymus pisania z dążeniem do upowszechniania swoich utworów, mimo negatywnej oceny ich poziomu artystycznego.
wikipedia

Zostanę tu
Jak strażnik czasu 
Mam w pomrokach dziejów skarb zatopiony
By dłonie złych ludzi 
By oczy demonów
Nie zawładnęły duchem czasów uśpionych
Bogactwo bieli
Bogactwo jasności
Niedoskonały człek unosi w przestrzeni
Nie rozpoznasz dnia u swych narodzin
Nie rozpoznasz nocy
Gdy welon ciemności nałożą Ci na oczy
I będziesz i trwał 
I nie będziesz i nie trwał
Bo smutki to zawsze graniczne kamienie
Bo dzielą i łączą twoje pragnienia
Gdy zechcesz połączysz się w duchu z nicością
Bo jesteś
Lecz nic nie masz
Czasem coś masz
Lecz wciąż Ciebie nie ma ...

Czy ten tekst ma sens ?
Nie ma ! :-)
Napisałem ten tekst w latach dziewięćdziesiątych, podczas próby, na kolanie (dosłownie).
Użyłem go jako argumentu w sprzeczce z moimi ówczesnymi kumplami z zespołu.
Chciałem udowodnić (i udowodniłem) iż wodolejstwo jest najprostszą ze sztuczek
i że tekst o niczym  można napisać na poczekaniu.

Przeczytajcie zatem kilka razy swój wiersz, tekst piosenki, przeczytajcie go przyjaciołom, rodzinie.
Dokonajcie poprawek. Przemyślcie czy na pewno  chcecie go upublicznić.
Bo a nuż wśród Waszych odbiorców znajdzie się ktoś, kto w końcu nie wytrzyma tej grafomanii
i wypisze się z grona Waszych znajomych ? :-)


A propos - na kolanie potrafię także pisać muzykę w stylu  pop oraz disco- polo.
A o moim ( jak zawsze cynicznym ) stosunku do wodolejstwa gitarowego można przeczytać w jednym z moich  starszych postów.

Jak zostać  YouTube'owym wymiataczem !





piątek, 17 czerwca 2016

Śpiewać każdy może, ale nie każdy da radę tego słuchać !

Śpiewać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej ...

Wszyscy znają interpretację Stuhra z Opola 1977.
Coś co w swoim czasie było satyrą dziś stało się rzeczywistością.
Niestety podobnie jak w przypadku Orwella, sprawdzają się słowa Warhola.
Dziś każdy posiadacz smartfona staje się konkurencją dla artysty.
Fotografa , pisarza czy muzyka.
Nikt nie promuje zdolnych artystów tylko tych, którzy potrafią się sprzedać.
Dziś aby sprzedać muzykę trzeba  mieć układ albo produkować ją schlebiając gustom najmniej wyrobionej publiczności - wychowanemu na kolorowych jarmarkach oraz disco - polo Polakowi.

Wracając do tematu, są osoby które śpiewać publicznie nie powinny.
Jest wiele progów weryfikacji. Ja w tej chwili chciałbym skoncentrować się na jednym aspekcie, a mianowicie  - głosie...
Prywatnie używam prostego sformułowania że głos ktoś ma, albo go nie ma.
Abstrahując od  intonacji, skali, czy po prostu umuzykalnienia, jedną za ważniejszych spraw jest narzędzie pracy wokalisty.
Instrumentalista ma pod tym względem wygodniej. Może sobie narzędzie pracy po prostu kupić.
Niestety wokalista już nie. I trudno, albo ktoś ma wrodzone predyspozycje albo ich nie ma.
Niektórzy powiedzą że to bardzo subiektywna sprawa... Ale ...
Wyobrażacie sobie konkurs Chopinowski w którym uczestnicy zamiast na Steinway'u grają na rozstrojonym, western'owym pianinie ?
Czy chcielibyście słuchać audiobooka czytanego przez sepleniącego lektora?
Przykłady mógłbym mnożyć w nieskończoność.

Osobom o głosie starej Czarownicy, myszki Mickey, czy piejącego koguta mówię stanowcze
OUT z przestrzeni publicznej !

Z perspektywy moich uszu, większość wykonów w programach talent show -
 ( dotyczy to też osób z tzw. branży - jak oni się tam dostali) ?  - wygląda mniej więcej tak jak w poniższych przykładach sportowych -  tylko oprócz śmiechawki wywołuje także wkurwienie.
Temat rozwinę później.


THE WORLD'S SLOWEST SPRINTER !!!

THE WORLD'S SLOWEST SWIMMER !!!


środa, 15 czerwca 2016

Poradnik - jak wygrać Opole



Najpierw  trzeba wszystko obgadać z kim trzeba  i zaplanować.
( Od razu mówię - nie wiem z kim trzeba, wiem kto gadał  )
Jeśli już wszystko wiadomo  -  pozostaje tylko odpowiednio zaaranżować imprezę.
Dla odpowiedniego kontrastu (oraz dla 100 % pewności) trzeba  stworzyć
przeciwnika ( zwanego dalej "debiutantem")
dla zwycięzcy ( zwanego dalej "faworytem")
i podstawić go zamiast "prawdziwej" (czytaj : z innej stajni ) konkurencji.

Wystawia się go ( debiutanta)  do konkursu debiutantów ( pomijając chwilowo fakt iż debiutantem nie jest ), po czym ogłasza się  że wygrał tę rywalizację utworem o sugestywnym tytule
"Od dawna już wiem" 

Tutaj pytanie : która z nagród jest nagrodą główną opolskich debiutów ?
- nagroda im. Anny Jantar ( tzw. Opolska Karolinka ) ?
- nagroda publiczności ?
 W relacji TV słyszymy :
" Państwo przyznają dziś nagrodę Anny Jantar, a słynną Opolską Karolinkę przyzna Jury "
 [1] ( 00.02.09)
W wikipedii czytamy :
Karolinka - Nagroda im. Anny Jantar za zajęcie pierwszego miejsca w konkursie Debiuty ( najbardziej charakterystyczna dla tego festiwalu), dawniej przyznawana przez jury, obecnie wybierana podczas głosowania telewidzów [2]
Radio Opole rzecze :  Jest to nasza Opolska nagroda, od początku kojarzona z naszym miastem - mówi prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski  [3]

Pominę już to że w tym roku zasady głosowania są co najmniej dziwne:
 -"mogą państwo głosować na swojego faworyta tylko w trakcie jego występu, to znaczy że jeśli czujecie że to jest właśnie to, to szybko łapiecie telefony i szybko wysyłacie sms'a z jego numerem pod odpowiedni numer "- [4] ( 00.01.49)
A kto ja jestem? Prorok? Skąd mam wiedzieć jak wypadną następni uczestnicy? 
Za chwilę się wszystko wyjaśnia : "możecie głosować na kilku artystów w trakcie całego koncertu"
Money...
Następnego dnia w ramach  występu  pozakonkursowego w ramach "SuperPremier" można przypomnieć utwór naszego faworyta . Utwór ten słuchacze usłyszą już  dwie godziny później w konkursie "SuperJedynek" ...  ale wszyscy wiemy że  Polakom  podobają się "melodie które już raz słyszeli " więc co szkodzi przypomnieć.
Później można już awansować wczorajszego debiutanta do roli  wschodzącej gwiazdy,
( oraz  zareklamować jego wydane wcześniej płyty) i wystawić  go  do konkursu "SuperArtysta" razem z faworytem.

Pozostało jeszcze kilka osób do zareklamowania więc przy okazji tworzy się nowe podkategorie takie jak "SuperArtystaWsieci".

Dla podkreślenia który z nich jest tutaj czarnym koniem, trzeba jeszcze raz zareklamować faworyta.
Z braku jakichkolwiek innych jego dokonań, publicznie ( i wylewnie ) dziękuje się faworytowi za udział w międzynarodowym konkursie, ( pomijając informację o zajętym przez niego miejscu bo to w tej chwili nieistotne i mało wygodne ).
Teraz ogłasza się zwycięstwo faworyta nad debiutantem/wschodzącą gwiazdą.

Trzeciego dnia  piosenka faworyta kładzie na łopatki utwory Niemena, Grechuty oraz Woźniaka
dostając Grand Prix ( Grand Prix - nagroda prezesa TVP dla zasłużonych (!) wykonawców, autorów tekstu, kompozytorów, przyznawana zazwyczaj za całokształt twórczości (!) [5]
Tym razem nagroda przyznawana jest przez  "publiczność"...

W dniu trzecim jeszcze raz zaśpiewa faworyt. [6]
W dniu czwartym jeszcze raz zaśpiewa debiutant/wschodząca gwiazda.[6]

Koniec