środa, 8 marca 2017

Klawiszowcy.
Można ich podzielić na lepszych i gorszych. Na pianistów i keyboardzistów.
Są  klawiszowcy rockowi  i jazzowi. Oraz tacy, którzy nie wychylają nosa poza prosty pop.
Ale ostatnio zauważyłem że można ich jeszcze podzielić na podstawowe  cztery grupy,
 biorąc pod uwagę tylko jedną małą rzecz - PEDAŁ SUSTAIN !
Ci pierwsi najzwyczajniej w świecie wiedzą do czego służy sustain. 😉
Ale są też klawiszowcy którzy depczą po nim bez opamiętania, często zapominając że go mają pod nogą i wybijają na nim rytm ! 😮
Trzecia grupa to klawiszowcy na weselach. Ci oczywiście najczęściej używają go do startowania mp3 i minidysków. 😂
Jest jeszcze ostatnia czwarta grupa, - ci go najzwyczajniej w ogóle nie posiadają !  😱




poniedziałek, 6 marca 2017

Internetowe żebractwo cd.

Dziś muzycy robią zbiórkę pieniędzy, by płacić sobie za robienie muzyki.

Poruszyłem ten temat jakiś czas temu w blogu - "Internetowe żebractwo".
Wtedy nakreśliłem temat dosyć ogólnikowo. Dzisiaj walę z dwururki.
Być może kilku moich znajomych muzyków po przeczytaniu tego tekstu się na mnie obrazi...
Trudno. Mówię co widzę. Jeśli nie macie nic na sumieniu to nie macie powodu się obrażać.
Jeśli się obrazicie to znaczy że czujecie się winni.

Otwieram Facebooka i co widzę ?
Znów grupa młodych, zdrowych, niebiednych ludzi woła o pieniądze -
"pomóżcie nam wydać płytę !" .

Kurwa mać ! Są ludzie którzy mają trudną sytuację życiową. Bo stracili pracę ! Bo mieli wypadek!
Ale próbują jakoś przetrwać, powiązać koniec z końcem. I często wstydzą się wyciągać rękę po pomoc.
A tutaj ? Młodzi silni zdrowi ludzie mający dwie ręce. Posiadacze drogich instrumentów. Na co dzień grający koncerty. Często mający dobrą pracę. Ci którzy wydają kilka stówek tygodniowo na piwo, dziewczyny i imprezy.
Oni mają śmiałość  żebrać o pieniądze ? Bo chcą wydać płytę ? A po co ta płyta ?
Bo chcą grać więcej koncertów ? Więcej zarabiać ? Być sławni ?
To często ci sami, którzy wstawiają memy o tym że uchodźcy z Syrii to młodzi silni faceci, którzy zamiast bronić kraju z niego uciekają. Którzy liczą na darmowy socjal mając dobre ciuchy i telefony komórkowe ?
A może tak by się wzięli do roboty i zarobili na tę płytę ? Porozdawali ulotki. Pozbierali truskawki.
Przeznaczyli na nią pieniądze zarobione na koncertach.
Albo jeszcze prościej - odmówili sobie picia piwka przez pół roku.
Jeśli pomnożyć to przez ilość członków kapeli uzbiera się pokaźna suma!
Na dodatek apetyt rośnie w miarę zbierania ! Trudno się zatrzymać ! Uzbierało się kilka tysięcy ? Wystarczy aż nadto ! Ale nie, oni zbierają ile się da !

To przeważnie ich pierwsza płyta. I tak nie będą jej nagrywać w Abbey Road Studios.
Nagrają ją w swoim home studio. Albo w tanim studio znajomego. Albo w studio członka zespołu.
Dla tych którzy się nie orientują - w dobie nagrywania cyfrowego naprawdę nie jest to już droga sprawa. Płaci się właściwie tylko za czas i umiejętności realizatora. A jest już na rynku sporo  niedrogich, niezłych studiów nagraniowych.
A później zrobią teledysk "nakręcony telefonem" za niby trzydzieści parę tysięcy.(sic!)
Albo zapłacą tymi pieniędzmi sami sobie, ponieważ zrobią płytę w swoim studio ?
I co? Darczyńcom wspaniałomyślnie rozdadzą swoje autografy ? Oni - Artyści ?

Jedynym wytłumaczeniem pozyskiwania funduszy, jest potrzeba zapłacenia komuś za usługę której nie potrafimy wykonać samemu. Przy założeniu że nie mamy żadnych możliwości sfinansowania tego ze swojej kieszeni.  Niestety w tej sytuacji (gdyby posłużyć się przykładem), wygląda to tak, że zbieramy pieniądze od ludzi by potem zapłacić samemu sobie za odmalowanie własnego pokoju. Albo malarzowi bo nam się nie chce brudzić rąk.

Ale podobno każdemu wolno...
I znów zastanawia mnie niespójność prawa, które w jednej definicji interpretuje podobne przypadki jako żebranie (a wtedy czyn ten jest karalny) , zaś w drugiej przyzwala.
- " Wykroczenie stanowi żebranie osoby, która ma środki do życia lub jest zdolna do pracy, a także żebranie w sposób oszukańczy lub natarczywy"-
 Jeśli zaś nie wiadomo o co chodzi to... ? Oczywiście !
Platformy crowdfundingowe pobierają prowizje od zebranych środków. I wszystko jasne...
Podsumowując: MOŻE I WOLNO - ALE WSTYD !!!
PS
Istnieją jednak sytuacje w których popieram crowdfunding. To imprezy stricte kulturalne.
Organizowane przez oficjalne stowarzyszenia które zajmują się pomocą poszkodowanym, kulturą albo wspomaganiem inicjatyw naukowych.
Gdzie pieniądze są warunkiem, oraz często jedyną możliwością upublicznienia treści niezaprzeczalnie wartościowych, niekomercyjnych i ogólnospołecznie przydatnych.







czwartek, 23 lutego 2017

Poradnik - jak zwiększyć ruch na fanpage'u ?

Najprostszym sposobem na zrobienie tzw. ruchu na twoim Fanpage'u  jest zadanie fanom pytania na które nie potrzebujesz odpowiedzi.

Np. jakie polecają struny ?

Nie rozpisujesz się więc o zawiłościach nagrywania gitar w studio.
Poruszasz tematy o których oni mogą cokolwiek wiedzieć.
I tylko wtedy możesz liczyć na wiele komentarzy. A przecież o to chodzi. 😃


Czy jesteś pewien że to parodia ?


Jednym z najprostszych sposobów zrobienia kariery jest sparodiowanie jakiegoś popularnego stylu muzycznego.
Jest spora szansa że motłoch nie połapie się że jesteś nie do końca prawdziwy i weźmie cię za przedstawiciela swojego ulubionego nurtu.
Jest także spora szansa że ci którzy się na muzyce znają,
nie połapią się że  nie do końca udajesz i jednak lubisz to co parodiujesz. 😏

Przykładowa sytuacja ma się wtedy tak -
Na koncert zespołu który udaje parodię disco polo, idą ludzie którzy udają że nie lubią disco polo,
po czym wszyscy dobrze się bawią.
PS oczywiście można także zrobić film 😎


czwartek, 16 lutego 2017

Cyfrowy Winyl

Winyl z pro tools'a jest jak świeże pieczywo z lidla... 😃


Wojny klonów Iron'ów.

Czy tylko ja mam wrażenie że są w Polsce zespoły które są podróbkami Iron Maiden ? 😃
Niby grają muzykę autorską a jednak masz wrażenie że słyszysz covery.
Żadnych prób znalezienia swojego stylu. Żadnych poszukiwań czy eksperymentów...
Wszystko oparte na starych sprawdzonych gitarowych riffach.
Najwyraźniej to widać (słychać) na przykładzie wokalistów.
To już istne kalki  Dickinsona!
Podobny timbre głosu. To samo kanoniczne vibrato. Te same melodie.
Po kiego grzyba te zespoły wymyślają sobie jakieś nazwy ?
Istnieją przecież zespoły grające Elvisa albo The Beatles.
Wystarczyłoby więc nazwać się "Tribute to Iron" i grać oryginalną muzykę a nie tworzyć  podróbki.... 😉


sobota, 11 lutego 2017

Okopani w skrajnych obozach ...

Zaskakujące jak mało osób zrozumiało przekaz Devila. [ Devil ]
Niektórzy zaczęli się obrażać,  zapewne powołując się na art. 196...
Inni z otwartymi ramionami już witali nas w gronie satanistów...
Jednotorowość myślenia to atrybut współczesnego człowieka.
Już mało kto ma odwagę (lub w ogóle o tym pomyślał) na obstawanie przy racji obiektywnej.
Na FB ludzie biorą się za łby i nie szczędząc inwektyw okopują się w skrajnych obozach.
Dla ludzi jesteśmy  ( ja i Justynka) zbyt szczecińscy oraz zbyt warszawscy.
Znamy to uczucie nie od dziś. Nie przynależymy na stałe do żadnej grupy społecznej ani żadnego zbioru na  płaszczyźnie kulturowej.
Nie przeczę, bardzo nam to w życiu ( także muzycznym) przeszkadza.
Wciąż, łamiąc podstawowe zasady higieny, chodzimy z brudną ścierką w ręku obrażając wszystkie sklepy po kolei...
Biznes muzyczny to płynięcie z prądem... Na szczęście nie zrobiłem kariery jako nastolatek, więc nie muszę teraz srać w portki że to stracę. Mogę robić swoje. Teraz jestem już za duży na pewne kurewskie układy. Swoją drogą, czasem bywa ciężko, lecz gdy widzę jak ludzie robią z siebie szmaty zaczynam mieć większy szacunek do siebie.
Po tylu latach  uważnego patrzenia na świat, nie mogę zostać ortodoksyjnym metalowcem ani dyskotekowcem. Ani wyznawcą Rydzyka ani Owsiaka. Ani pisowcem ani kodowcem.
"Wierzę już tylko w siebie (...) to rzeczywistość ... "
Dlatego Devil jest Devilem...