piątek, 18 stycznia 2013

Podróże kształcą ?

 Jest takie powiedzenie że podróże kształcą ale tylko wykształconych...
Jest w tym sporo prawdy. Z moich obserwacji wnoszę że każdy chętniej zwiedza miejsca o których cokolwiek wie.
W pewnym (nie wartym wzmianki) paramuzycznym kontekście miałem przyjemność przejechania autokarem wzdłuż i wszerz całych stanów zjednoczonych Ameryki, oraz kawałka Kanady. I to dwukrotnie ! :-) Niestety z racji tak zwanych rządów większości, głównymi atrakcjami owej podróży były  plaże Florydy, domy sławnych ludzi w Los Angeles, kasyna w Vegas, sklepy Nowego Jorku w poszukiwaniu tanich podróbek Armaniego oraz wszystkie napotkane po drodze centra handlowe w poszukiwaniu najtańszych laptopów na handelek.
Mimo nielicznych sprzeciwów i sugestii że może by tak przynajmniej  zahaczyć o parę oczywistych dla każdego snoba o zapędzie globtrotera  punktów na mapie, niestety...
Na szczęście dzięki pomocy rodziny kolegi S. zdołaliśmy co nieco zobaczyć na własną rękę.(jeszcze raz dziękuję !:-) )

Mam nadzieję powtórzyć taką podróż.Oczywiście tylko w wypadku kiedy będę miał moc decyzyjną.
Jeśli znajdzie się w tym gronie miłośnik oglądania domów sławnych ludzi w LA to będzie się strasznie nudził gdy będziemy zwiedzać takie miejsca jak  Grand Canyon, Park Yellowstone, Roslyn w stanie  Waszyngton (miejsce gdzie kręcono przystanek Alaska), pustynię Mojave, Monument Valley (uwielbiam western'y) , General Sherman w Sequoia National Park, Meteorytowy Krater Barringera itp.