poniedziałek, 10 lutego 2014

Poradnik dla gitarzystów i nie tylko - jak zostać YouTube'owym wymiataczem !

- Tytułem wstępu .

Muzyka przestała być sztuką. Muzyka to przemysł. Dzisiaj liczy się produkt.
Produktem nazywamy utwór muzyczny, teledysk a nawet wykonawcę.
Na polu muzycznym, tak jak w każdej innej konkurencji, nie wygrywają najlepsi.
Wygrywają ci, którzy znaleźli się w odpowiednim miejscu  w odpowiednim czasie, oraz ci którzy mają największy tupet.
"Kurt'ów  Cobainów" było wielu, to że znasz akurat tego, to już czysta statystyka.
Masz szanse być wśród wygranych o ile zaczniesz w odpowiednim wieku,
(optymalnym wiekiem na debiut, patrząc na obecne trendy, zdaje się wiek płodowy)
masz bogatych rodziców albo "przypadkiem" nazywasz się dokładnie tak samo jak znany muzyk czy aktor a jego żona przypadkowo jest twoją mamą ...  ;-) Ostatecznie  w celu zwiększenia swoich szans możesz ogolić głowę albo ufarbować ją na czerwono.

Wracając jednak do  tematu, czyli  jak zbudować swój wizerunek w kontekście społecznościówek np. YouTube?
Coraz częściej słyszy się stwierdzenie mające  być swoistym alibi dla nieznanych wykonawców osiągających momentalny sukces. A brzmi ono : To wykonawca który w ciągu kilku dni uzyskał rekordową ilość odsłon na YouTube !
 Dla logicznie myślących było to wątpliwe od samego początku. Dzisiaj po ujawnieniu prawdziwych mechanizmów podobnych manipulacji, wszystkie tego typu erupcje zdają się być transparentne...
Czy na pewno ? Ja osobiście wciąż widzę pełno nadużyć. A wielu ludzi wciąż daje się nabierać.
Niemniej, abstrahując od wiarygodności, YouTube pozostaje  potężnym narzędziem promocyjnym.
Jak więc umiejętnie to narzędzie wykorzystać?
Jest naprawdę wielu muzyków ( i nie tylko) którzy dorobili się statusu osoby ogólnie znanej poprzez zamieszczanie filmików na tym portalu.
Dlatego -

 " Siadasz na dupie i zaczynasz ćwiczyć "


 Po czym -

- Zakładasz swój kanał na YouTube .

Na początek garść pomocnych informacji technicznych :
- powiązujesz konto AdSense ( jeśli chcesz zarobić na swoich filmikach).
- odznaczasz opcję "statystyki utworów" ( jeśli to jednak Ty płacisz za odtworzenia ). ;-)
- autoryzujesz "komentarze" ( jeśli masz słabe nerwy).
- by Twój kanał zaistniał wstawiasz jakieś chodliwe video
    (mogą to być śmieszne kotki albo nowy album znanej grupy )
- każde wstawione video ( nawet jeśli jest to "Twój" utwór ) powinno w opisie mieć jakaś znaną markę lub tytuł.
Coś jak z tagami na Allegro - "wystawiam gitarę Defil (nie) Fender, Gibson, Music Man "-
Dziś młodzież nie czyta już nawet postów - czyta tylko ich tytuły ! (dając się często zmanipulować)
Po pierwsze, nie umieszczaj długich "nudnych" filmów. Już dawno udowodniono że człowiek może się naprawdę skoncentrować tylko przez chwilę. Zresztą przypatrz się pojęciu "radio edit" optymalny czas? ok. 3:20 ! Taki radiowy klimat mamy.

- Pierwsze nagrania .

Zrób to profesjonalnie ! Aparat HD. Statyw. Tło fotograficzne. Ekran fotograficzny. Program do obróbki video.
Na początek możesz zacząć dogrywać ( dublować ) swoje partie do oryginalnych nagrań.
W kontekście sound'u twojego idola, nikt nie usłyszy Twoich niedoróbek brzmieniowych i artykulacyjnych. Możesz grać do swoich podkładów, jednak robienie ich będzie tylko stratą czasu.
W sieci znajdziesz gotowe podkłady, wystarczy dograć do nich swoją solówkę .
Ćwiczysz skale od roku i naprawdę nieźle wymiatasz solówki? Zagraj "Lot Trzmiela"!
 Jest to utwór otoczony mitem utworu trudnego, jednak ze zdumieniem odkryjesz że gra się go łatwiej niż myślałeś ! Tym bardziej jeśli nie będziesz chciał bić rekordów szybkości . ;-)
Prawdopodobnie wciąż nic nie potrafisz skomponować. Nie martw się. I tak nie o to w tym wszystkim chodzi. Muzyki jest dziś tak wiele że nie unikniesz posądzenia o wtórność, szczególnie jeśli grasz utwory zainspirowane muzyką ogólnie uznaną. Inspiruj się więc  tym co jest mało znane ! Podkradaj pomysły (teraz modnie się to nazywa "pastisz" ) wykonawcom wygrzebanym z czeluści YouTuba. I sprzedawaj jako Twoje.

 - Nie graj bluesa - graj Djent !

Bo Metallica i Dżem to temat na polewkę a na fali zainteresowania wypływa Djent i Metalcore. 
Djent opiera się na jednym patencie, ale jest stosunkowo nowym  pojęciem, więc jeszcze przez jakiś czas można go będzie do woli eksploatować bez posądzeń o wtórność czy uwstecznienie. Metalcore nie jest ogólnie niczym nowym, chociaż nastolatki które negują fakt że muzyka istniała przed ich narodzinami myślą chyba  inaczej. Tutaj pole do popisu mają perkusiści z twin'em oraz Ci którzy chcieli być wokalistami ale nie potrafili śpiewać. Wymyślili więc growling.
Jeśli masz wiosło z siedmioma lub ośmioma strunami to tym lepiej. Z punktu widzenia fizyki
strzał z armaty jest dokładnie tym samym co wystrzał z pistoletu, a jednak robi większe wrażenie prawda ?
Nie nagrywaj na jednej gitarze, jeśli masz jedną to jesteś amatorem. ;-) Zawodowcy mają przynajmniej kilka gitar ! Pożyczaj więc instrumenty od kolegów albo zaprzyjaźnionego sklepu muzycznego .
Możesz także nagrać swoje video na targach muzycznych. Wygląda to zawodowo ! I wcale nie musisz być zaproszonym vipem. Taki film może sobie zrobić każdy, ponieważ targi są właśnie od ogrywania instrumentów ! Jeśli masz pieniądze na samolot możesz polecieć na jakie targi chcesz. Nawet NAMM ;-)
Niezależnie od tego na jakim poziomie jest twoja gra, zawsze znajdzie się ktoś gorszy.

- Nagrywaj  lekcje gry on-line : wyjaśniaj jak się trzyma kostkę i co to jest tapping.

- Nagrywaj poradniki:  naprawdę wielu jest takich którzy nie wiedzą jaka jest różnica między vibrato a tremolo oraz jak zrobić flutter.

 - Testuj sprzęt:  struny, kostki, kolumny, wzmacniacze, efekty ... to dobry sposób na pochwalenie się sprzętem. Nawet jeśli tylko pożyczony. ;-)
Tanim kosztem nabijasz sobie oglądalność .

- Bądź cierpliwy .

Nie zastanawiałeś się nigdy dlaczego Youtubowi wymiatacze zdają się być o niebo lepsi od   muzyków spotykanych w realnym życiu?  Właśnie. Na czym więc właściwie polega " fenomen " Youtubowych wymiataczy? Wchodzą w kard, od niechcenia biorą gitarę do ręki i wycinają zajebiste solo jednym długim ujęciem ... Nie załamuj się, prawda jest taka że nagrywają jeden film do skutku. Czasami i kilka dni, tylko po to by wybrać tę jedną jedyną zagrywkę po obejrzeniu której innym spadną buty.
I nieważne które to jest podejście może być i 99  byle się to udało. Nie wierzysz ?
A wierzysz w to że są ludzie którzy za pierwszym razem trafiają do kubeczka piłeczką, która najpierw odbiła się od czterech ścian, sufitu oraz przebiegającego kota ? ;-)
Istnieje także sposób na klejenie video tak by nikt tego nie zauważył, wystarczy poświęcić trochę czasu na zgłębienie tajemnic programów do obróbki video).
Możesz także najpierw nagrać audio osobno a później udawać, ale wtedy odpada improwizacja ...

Używaj wodotrysków ! 

Przeciętny człowiek słucha oczami ! Dla takiego lepszą wokalistką będzie  dziewczyna z ładniejszym biustem. Lepszym gitarzystą będzie  ten który gra ośmioma palcami na gitarze która ma osiem strun ! Wielu słuchaczy nie zdaje sobie sprawy z technicznej trudności utworów Chopina,  ponieważ jest to poza zasięgiem ich rozumowania . Z kolei zachwycą się oni najbardziej trywialną zagrywką o ile zadbasz o aspekty wizualne.
Używaj wielu technik. Nawet tych które są w danym momencie zbędne. Twoja gra ma wyglądać widowiskowo ! Graj ośmioma palcami nawet to co można zagrać trzema. Zagraj lewą ręką to co normalnie grasz prawą. Nadużywaj tappingu oburęcznego oraz sweepingu. W ostateczności możesz przerzucić sobie gitarę przez ramię jak to robi Malmsteen ale uprzedzam, można zrobić sobie ( i nie tylko) krzywdę.
Są  to stare jak świat zabiegi od których używania nie stronią nawet najlepsi. Wiele zagrywek Stiviego  Vai'a albo Billy'ego Sheehana to czysta prestidigitatorka. Takie muzyczne kuglarstwo. Ma sprawiać wrażenie że robisz coś trudniejszego niż jest  w rzeczywistości .

- Trochę reklamy nie zaszkodzi .

Udzielaj się na wielu tematycznych forach internetowych, w tym  zagranicznych. Znajdziesz miliony takich jak Ty. Lajkuj wszystko i wszystkich, nawet tych słabych - oni na pewno w drodze rewanżu zalajkują Ciebie ;-) Statystycznie się więc opłaci. Dobrym pomysłem jest wystapienie na konkursie dla młodych gitarzystów. Są to imprezy szeroko nagłaśniane i reklamowane.
Jeśli wygrasz to będziesz reklamowany jako jeden z najlepszych gitarzystów w Polsce ! ;-)
Nawet jeśli nie będzie to miało nic wspólnego z prawdą bo prawdziwa konkurencja się tam nie pokaże. Będziesz tam konkurował z młodymi ludźmi którzy nie mają jeszcze nic do stracenia, więc masz duże szanse.
To że wszelkiego rodzaju przeglądy są wielką loterią a najczęściej służą promocji organizatorów, jurorów oraz przebrzmiałych gwiazd to już osobny temat ...