środa, 10 lutego 2016

I HAVE A DREAM ... czyli kilka słów o obiektywizmie.



Wyznaję taką zasadę ... Wyznaję, hmm...brzmi dziwnie ...
[ To chyba będzie następne sformułowanie które postanowię wyrzucić z mojego języka :-)
Gdy już złapię się na wielokrotnym, niepoprawnym stylistycznie wyrażeniu, to postanawiam sobie solennie je wyeliminować. Tak już kiedyś było z "w każdym bądź razie" oraz "to by było na tyle". Ostatnio coś  postanowiło się mnie uczepić, ale chyba w porę złapałem się (dokładnie to nie ja tylko Justysia mnie łapała) na wszechobecnym wymuszeniu potwierdzenia, a mam na myśli uporczywe ,wielokrotne powtarzanie słówka TAK ? ]

Ad rem.
Wyznaję ... ;-) Jestem (!) człowiekiem który w którymś momencie swojego życia postanowił zawierzyć sobie i swojemu osądowi rzeczywistości. Postanowiłem wyrabiać sobie opinię samoistnie i możliwie jak najbardziej obiektywnie.
I nie chodzi tu tylko o problem jaki sprawiały mi recenzje płyt czy czytanie komentarzy na portalu Filmweb ;-)
Chodzi o to by wyłączyć telewizor, raz na zawsze. Snookera zawsze mogę obejrzeć w sieci.:-)
I radio. W samochodzie też da się wyłączyć, daję słowo. Do usuwania najbardziej niepożądanych treści w internecie (reklam) służy oczywiście AdBlock ;-)
By zaś nie zainfekować sobie głowy żadna ideologią  trzeba zacząć być podejrzliwym ... baaardzo podejrzliwym ... w stosunku do wszystkiego. ( Oczywiście nie można popadać w skrajności typu wiara w teorie spiskowe , choć i te trzeba brać pod lupę ! ) To condicio sine qua non dla zachowania względnego obiektywizmu.
A już najostrożniej trzeba podchodzić do spektakularnych, bardzo nagłaśnianych spraw. To one są przeważnie końmi trojańskimi. Truizmy?
O, uwierzcie mi, to nie jest prosta sprawa ! Bo każdy chce być po czyjejś stronie, najlepiej wygranej... Bo każdy chce mieć spokój, być akceptowanym, nie mieć wrogów. A asertywna postawa nie umila życia.
Oprócz posiadania bazy danych w  głowie ( a są nimi doświadczenia życiowe, przeczytane książki itp. ), którą to mój mózg podświadomie eksploruje, zestawia dane i samoistnie daje pierwszy sygnał - coś tu nie gra !
Trzeba jeszcze przetrawiać informacje z możliwie wielu źródeł.
Ad rem, po raz drugi.:-)
Przeglądam więc internety. Co u "białych"?. Co u "czarnych"? Co u lewicy? Co u prawicy ?
Pierwsza znaleziona  dziś kontrowersja :

- " Współpraca międzynarodowa potrzebuje osób, które uczestniczą w procesie rozwoju gospodarczego i cywilizacyjnego poprzez solidarną obecność, towarzyszenie, formację i szacunek. Z tego punktu widzenia organizmy międzynarodowe powinny zastanowić się nad rzeczywistą skutecznością swych aparatów biurokratycznych i administracyjnych, często nazbyt kosztownych. Zdarza się niekiedy, że adresat pomocy staje się użytecznym dla tego, który mu pomaga i że ubodzy służą do utrzymania przy życiu kosztownych organizacji biurokratycznych.(...) " -
Kto to powiedział ? :-)

Benedykt XVI w "encyklice rozdział 4 /44 - Rozwój ludów , prawa i obowiązki, środowisko"  !!! [1]
Jakże słuszna myśl ...  A przy okazji strzał w stopę. :-) Właśnie. 
Zastanawia mnie dlaczego tak niewielu (statystycznie) ludzi, deklaruje jako nadrzędną - logikę ?
Na przykładzie wojny polsko - polskiej. Dlaczego jeśli prawica to : PIS, ONR, BÓG, CARITAS ?
W zestawieniu  hasła adwersarzy brzmią : PO, GIMBAZA, ATEIZM, WOŚP.
Proszę mi wybaczyć te uproszczenia.
Dlaczego ludzie okopują się w skrajnych obozach, miast być po stronie rozumu ?
Jak tacy ludzie postrzegają  bezpartyjnego ateistę, długowłosego narodowca, metalowca lubiącego Jazz ? Dorosłego oglądającego kreskówki ?
Czy taki ktoś jest dla nich za warszawski ? Za szczeciński ? 

Kiedyś naćpany heroiną miałem sen ... ( No co, pasuję do stereotypu, przecież mam długie włosy,
 tatuaże i nie sypiam po nocach ;-) )
I HAVE A DREAM ...
Widziałem jak dzieciaki  z przylepionymi serduszkami WOŚP zamiast brać od staruszki pieniądze, pomagają jej przynosząc węgiel z piwnicy... ( i nie była to druga niedziela stycznia ;-) )
Widziałem jak ksiądz odwiedza dom staruszki ( i nie było to " po kolędzie" ;-) ), bo wie że jest chora i nie mogła przyjść w niedzielę do kościoła ... 


Miłego dnia :-)

















wtorek, 2 lutego 2016

Giganci gitary

"Giganci gitary" , "Giganci jazzu" - takie oto skromne tytuły postów dotyczących polskich gitarzystów znajduję na FB.
"U nich pewnie i pszczoły sto razy większe"- aż chciałoby się zacytować Pawlaka
 z "Kochaj albo rzuć".
Pozdrawiam wszystkich gitarzystów z szuflandii ;-)
[edytowany 18.03.2016 - dorzucam "legendarny muzyk" ]



fot.Paweł Rogala