sobota, 11 lutego 2017

Okopani w skrajnych obozach ...

Zaskakujące jak mało osób zrozumiało przekaz Devila. [ Devil ]
Niektórzy zaczęli się obrażać,  zapewne powołując się na art. 196...
Inni z otwartymi ramionami już witali nas w gronie satanistów...
Jednotorowość myślenia to atrybut współczesnego człowieka.
Już mało kto ma odwagę (lub w ogóle o tym pomyślał) na obstawanie przy racji obiektywnej.
Na FB ludzie biorą się za łby i nie szczędząc inwektyw okopują się w skrajnych obozach.
Dla ludzi jesteśmy  ( ja i Justynka) zbyt szczecińscy oraz zbyt warszawscy.
Znamy to uczucie nie od dziś. Nie przynależymy na stałe do żadnej grupy społecznej ani żadnego zbioru na  płaszczyźnie kulturowej.
Nie przeczę, bardzo nam to w życiu ( także muzycznym) przeszkadza.
Wciąż, łamiąc podstawowe zasady higieny, chodzimy z brudną ścierką w ręku obrażając wszystkie sklepy po kolei...
Biznes muzyczny to płynięcie z prądem... Na szczęście nie zrobiłem kariery jako nastolatek, więc nie muszę teraz srać w portki że to stracę. Mogę robić swoje. Teraz jestem już za duży na pewne kurewskie układy. Swoją drogą, czasem bywa ciężko, lecz gdy widzę jak ludzie robią z siebie szmaty zaczynam mieć większy szacunek do siebie.
Po tylu latach  uważnego patrzenia na świat, nie mogę zostać ortodoksyjnym metalowcem ani dyskotekowcem. Ani wyznawcą Rydzyka ani Owsiaka. Ani pisowcem ani kodowcem.
"Wierzę już tylko w siebie (...) to rzeczywistość ... "
Dlatego Devil jest Devilem...

   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz